Prymitywiści niderlandzcy — malarstwo olejne jakiego nie znacie!

Dziś dość rzadko używa się nazwy „prymitywiści niderlandzcy”. Jeśli jednak już się ją stosuje, to w odniesieniu do specyficznej stylistyki, jaką posługiwali się malarze niderlandzcy, który tworzyli w okresie późnego średniowiecza, konkretnie w latach od 1420 do 1500. Artyści ci pochodzili głównie z hrabstwa o nazwie Flandria w Belgii oraz księstwa Brabancja zlokalizowanego w Brukseli. 

Słowo „prymitywny” nie było używane do nazwania nurtu od początku. Tak naprawdę pierwszy raz się nim posłużono pod koniec XVIII wieku, kiedy to pojmowanie sztuki było ściśle klasycystyczne. Później prymitywizm gościł również w przedrenesansowym i tablicowym malarstwie olejnym, a także w dziedzinie iluminatorstwa. Miano prymitywistów przysługiwało również twórcom działającym na przestrzeni wieków XIV i XV.

Pierwsi prymitywiści niderlandzcy — początki nurtu

Twórcą omawianej stylistyki był niejaki Jan van Eyck, czyli autor, który namalował słynny obraz olejny zatytułowany „Portret małżonków Arnolfinich” (1434). Wspomnianego artysty nie można jednak nazwać prekursorem nurtu, ponieważ tytuł ten bezwzględnie należy się Robertowi Campin. Mężczyzna ten nierzadko nazywany jest Mistrzem z Flemalle albo Mistrzem Tryptyku de Merode. Najsłynniejszym dziełem Roberta jest „Zwiastowanie”, czyli płótno które zostało pokryte ostatnią warstwą farby w 1440 roku. Ciekawostką jest fakt, że praca nad tym obrazem rozpoczęła się aż 20 lat wcześniej, w 1420 roku.

Warto w tym miejscu nadmienić, iż niejako synonimem dla niderlandzkiego prymitywizmu jest szkoła brugijska, jakiej funkcjonowanie datuje się na wiek XV. Jej najistotniejszymi członkami były persony takie jak Jan van Eyck, Hans Memling, Hugo van der Goes, Gerard David oraz Petrus Christus. Obrazy olejne malowanie przez tych znamienitych artystów z powodzeniem można zaliczyć do tzw. malarstwa flamandzkiego lub stylistyki popularnej w tamtym okresie w państwach iberyjskich. 

Malarski idiom — cechy charakterystyczne prymitywizmu niderlandzkiego

Idiom to nic innego jak zespół najbardziej charakterystycznych cech w wybranej dziedzinie sztuki, nurtu artystycznego lub stylu wybranego twórcy. W określeniu idiomu bierze się pod uwagę kwestie takie jak gatunek, rodzaj, tematyka oraz forma.

W przypadku szkoły staroniderlandzkiej najważniejsze było to, iż cechowała się ona kompleksowym spojrzeniem na uwiecznianą osobę oraz wmontowanie jej niejako w scenerię krajobrazową lub architektoniczną. Innym istotnym elementem była próba odzwierciedlenia realnej, głębokiej i — przede wszystkim — wielowymiarowej iluzji codzienności. Artyści tych czasów dokładali wszelkich starań, aby na ich płótnach nie brakowało specyficznych światłocieni i… powietrza. To ostatnie ma oczywiście sens metaforyczny. Ostatnim elementem, na jaki należy zwrócić swoją uwagę, jest niesamowita precyzja, jeśli chodzi o malowanie kształty oraz faktury przestawianych na obrazie olejnym przedmiotów

Jaka jest historia tej formacji artystycznej?

Na początku należy wspomnieć, iż sztuka na terenie Niderlandów miała szansę rozwijać się tak prężnie głównie dzięki temu, że w omawianym okresie panował tam raczej rodzaj pod względem zarówno gospodarczym, jak i kulturalnym, a nawet politycznym. To właśnie wtedy na tych ziemiach pojawiły się pierwsze przejawy kapitalizmu, co spowodowało zwiększenie się ważności poszczególnych ról obywateli i rządzących. 

Co było potem? Otóż w opisywanym przeze mnie czasie doszło do tego, że mieszczaństwo stało się bardzo silną grupą społeczną, która oficjalnie stawała w opozycji do dworu. Wtedy to sztuką posłużono się niczym narzędziem do zdobywania władzy. Wreszcie wszelkie przejawy artyzmu potraktowano jako symbol potęgi dla scen politycznej i gospodarczej. 

Słowem, gdy państwo działa w poprawny sposób to jest to doskonały moment do tego, aby można było pielęgnować potrzebę piękna wśród społeczeństwa. Jednak równie ważne wydaje się to, że sztuka może stanowić także istotny element walki z niedoskonałościami, jakie prezentują rządzący. 

Prymitywiści niderlandzcy a malarstwo gotyckie

Nie można pominąć wątku, jakim jest wpływ prymitywistów niderlandzkich na rozwój gotyckiego malarstwa gotyckiego na terenie samej Polski. Mimo znacznego oddalenia od siebie wymienionych państw, okazuje się, że w kontekście sztuki miały one ze sobą naprawdę wiele wspólnego. 

Jako przykład obrazów olejnych, na których gołym okiem widać elementy niderlandzkiego pojmowania artyzmu, należy wymienić między innymi płótna takie jak „Pasja” (zdobiąca obecnie ściany w toruńskim kościele świętego Jakuba, a także sławne obrazy pasyjne „Biczowanie” i „Zdjęcie z Krzyża”.

Jak widać, prymitywiści niderlandzcy dość mocno zapisali się na kartach historii i po dziś dzień wzbudzają oni fascynacje przedstawicieli nowoczesnych nurtów z całego świata. Nie da się nie zauważyć, że późnośredniowieczne obrazy olejne, jakie postały np. w Belgii i Brukseli, były czymś niesamowicie odkrywczym i świeżym w chwili ukończenia ich malowania.