Obrazy olejne w Luwrze — czego nie można przegapić? Część I.

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że obrazy olejne stanowią istotną część historii ludzkości. Świadczą one o kulturze i tradycji, a także o zmianach, do których dochodziło na przestrzeni wieków. Niektórzy malarze na dobre zapisali się w dziejach. Z tego też względu poświęca się ich dziejom tyle uwagi i umieszcza w miejscach, gdzie mogą być one podziwiane zarówno przez znawców sztuki, jak i zwykłych ludzi. Potrzeba doświadczania piękna jest bardzo istotna, ponieważ pozwala ona poznawać nam samych siebie i wyrobić sobie gust, jeśli chodzi o estetykę. Jednym z najbardziej znanych muzeów chroniących światową sztukę, jest paryski Luwr. Które z mieszczących się tam obrazów olejnych zasługują na największą porcję uwagi?

Jak się nie zgubić w tym potężnym pałacu? Otóż okazuje się, że jest to naprawdę duże wyzwanie. Kupując bilet do Luwru, warto wcześniej zadbać o stworzenie listy dzieła które pragnie się ujrzeć na własne oczy. W tym artykule zaprezentuję Państwu moje propozycje odnośnie do tego wdzięcznego tematu!

Mona Lisa — renesans w najczystszej postaci

Mona Lisa to bezdyskusyjna i absolutna królowa kolekcji znajdującej się w Luwrze. Dzieło jest znane również pod innym tytułem: Gioconda. Większość turystów odwiedza paryskie muzeum właśnie po to, aby móc zobaczyć na własne oczy obraz olejny, który stanowi hołd dla sztuki renesansu. Ta niezwykła kobieta wraz z jej tajemniczym uśmiechem uwodzi od lat. Jednak do tej pory jeszcze nikomu nie udało się rozpracować tego, co tak naprawdę skrywają delikatnie wykrzywione ku górze kąciki ust Mona Lisy. 

Aby zobaczyć to dzieło należy udać się na pierwsze piętro południowego skrzydła budynku, a następnie odszukać siódmy dział malarstwa włoskiego. 

Sztuka francuska na talerzu

Jednym z najsłynniejszych obrazów olejnych jest w tym przypadku Koronacja Napoleona, którą namalował artysta zwany się Jacques-Louis David. Choć sam Napoleon — nie ukrywajmy tego — był dość kontrowersyjnym przywódcą, mimo wszystko uważam, że warto mu poświęcić kilka chwil. 

Kiedy zwiedzający znajdą się już na na pierwszym piętrze skrzydła znanego jako Denon, polecam udać się właśnie do sali numer 75. A co potem? Następnie najlepiej gruntownie rozejrzeć się po okolicy. Wówczas w końcu z pewnością trafi się do miejsca, gdzie zgromadzono zbiory malarstwa Eugène’a Delacroixa, gdzie na szczególną uwagę zasługują płótna takie jak „Wolność wiodąca lud na barykady” ukazująca realia Rewolucji Francuskiej, czy też obraz olejny zatytułowany „Wolność Marata”. 

Koronczarka — dzieło z XVII wieku

Koronczarka to obraz autorstwa Jana Vermeera, którego powstanie datuje się 1669-1671. Dzieło jest sygnowane w lewym górnym rogu. Koronczarka znajduje się na liście dział pochodzących z kolekcji Dissiusa, jakie stały się przedmiotem sprzedaży w 1696 roku. Potem obraz niezwykle często zmieniał właścicieli. Dopiero w 1870 stał się częścią wyjątkowej wystawy w paryskim Luwrze. 

Warto tutaj zaznaczyć, że wykonywanie koronek uznawane było od czasów średniowiecza za typowo kobiecą pracę. Dziś moglibyśmy dyskutować w tym miejscu o równości płci, ale setki lat temu niektóre tematy nie podlegały debacie publicznej. Na płótnie widzimy młodą kobietę, która wydaje się poświęcać całość swojej energii tworzeniu koronek, jakie z pewnością w przyszłości miałyby ozdobić suknię jednej z pań dworu. 

Gody w Kanie Galilejskiej

Ten konkretny obraz olejny jest w gruncie rzeczy znany pod dwoma tytułami: Gody w Kanie Galilejskiej lub Wesele w Kanie. Płótno pokrył farbą Paul Verones, a datę powstania określa się w tym przypadku na lata pomiędzy 1562 a 1563. Praca ta została wykonana na potrzeby Klasztoru świętego Jerzego w Wenecji, który mieści się na malowniczej wysepce San Giorgio Maggiore. 

Tematem dzieła Veronesego są omówione w Ewangelii Jana wydarzenia z Kany Galilejskiej, gdzie Jezus dokonał cudu zmienienia wody w wino. Mesjasz został usytuowany w samiuśkim centrum obrazu olejnego, aby to właśnie na nim skupiała się cała uwaga odbiorcy. Tuż obok Zbawiciela znajdujemy Maryję oraz uczniów. Widoczna jest dbałość o szczegóły — autor zadbał o ukazanie strojów z epoki, a także domniemanego tłumu gości weselnych, jest ich tam aż 130! 

Tratwa Meduzy Théodore’a Géricaulta

Obraz olejny o tajemniczym tytule „Tratwa Meduzy” powstał w wyjątkowo tragicznych wydarzeniach. Całość rozegrała się w 1816 roku, kiedy to fregaty Meduse zatonęły u wybrzeży kontynentu afrykańskiego. Zdarzenie to kosztowało życie aż 150 osób. Część oficerów opuściła pokład i uciekła na tratwach, pozostawiając resztę załogi na pewną śmierć. 

Théodore Géricaulta uwiecznił swoje odczucia odnośnie tego zdarzenia na płótnie. Patrząc na nie niemal można poczuć wszechobecną niemoc i strach, jakie w tamtych chwilach panowały na tonących obiektach. Nie muszą mi jednak Państwo wierzyć na słowo, że takie emocje wywołuje treść obrazu olejnego. Najlepiej będzie, jeśli zweryfikujecie tę informacje samodzielnie odwiedzajac paryskie muzeum Luwr.