„Cała sztuka jest erotyczna”, czyli o twórczości Gustava Klimta

Zacznijmy od tego, kim właściwie był Gustav Klimt. Otóż mowa jest o austriackim malarzu, utalentowanym grafiku i jednym z przedstawicieli nowatorskiego w jego czasach nurtu, czyli symbolizmu. Klimta z powodzeniem można nazwać wybitnym przedstawicielem secesji i modernizmu wiedeńskiego. Ojcem autora był złotnik i grawer, a sam Gustav miał także siedmioro rodzeństwa, w tym również brata, z którym uczęszczał na zajęcia z malarstwa historycznego i dekoracyjnego. 

Tytułowy artysta studiował w Szkole Sztuki Stosowanej mieszczącej się w Wiedniu. Jego pierwsze doświadczenia zawodowe wiązały się z wykonywaniem rozmaitych zleceń w obrębie wszelkiego rodzaju dekoracji. Jeśli zaś chodzi o sprawy wiążące się z artyzmem jako takim, to przygoda ta miała swój początek na przełomie wieków, kiedy to Klimt wystąpił w roli głównego inicjatora dokonujących się wówczas przemian w świecie sztuki. Klimt odrzucił wtedy wszelkie obowiązujące w malarstwie kanony akademickie i założył własne Stowarzyszenie Artystów Austriackich o nazwie Secesja. Był z kim związany aż do 1905 roku. 

Cel Gustava Klimta

Przede wszystkim trzeba jasno powiedzieć, że Gustav Klimt bez wątpienia był jednym z najciekawszych artystów wszech czasów. On nie zajmował się sztuką, on po prostu BYŁ sztuką, Artyzm tkwił w nim samym, w jego ruchach, myślach i słowach. Jego działania można uznać za dość awangardowe, niecodzienne i trudne. Można też dojrzeć w nich ich wyjątkowość i przestać dyskutować z tym faktem. 

Celem Klimta było podjęcie skutecznej próby stworzenia działa absolutnego i totalnego. Miało być ono zupełnie wolne od wszystkich funkcjonujących mu współcześnie konwencji, ograniczeń i innych typowo akademickich koncepcji. Jego dzieła są niczym bunt przeciwko temu, co powtarzalne i nudne. 

Obrazy olejne Gustava Klimta z całą pewnością są esencją niczym nieskrępowanej swobody tworzenia. Widać na nich wybujałą wyobraźnię i złożoność epoki, w której żył artysta. Nie ma wątpliwości względem tego, że jego prace stały się w przyszłości inspiracją dla licznego grona nowoczesnych twórców. 

Najsłynniejsze obrazy olejne artysty 

Na szczególną uwagę zasługuje portret zatytułowany Złota Adela. Został on ukończony w 1907 roku. Ciekawe jest to, że Gustav Klimt podczas prac wykończeniowych użył złota i srebra w płatkach. Dzieło sprzedano w niespełna wiek później spadkobiercy kosmetycznego imperium Estee Lauder za 135 milionów dolarów amerykańskich. 

Poza tym uważam, ze należy zapoznać się również z działami takimi jak:

  1. Pocałunek (1907-1908);
  2. Danae (1907-1908);
  3. Medycyna (1900-1907);
  4. Dziewica (1912- 1913);
  5. Róże wśród drzew (1905);
  6. Alegoria sztuki egipskiej (1890), jest to fresk;
  7. Śmierć i życie (1916).

Na sztukę trzeba patrzeć przez odpowiednie okulary. Czasami patrząc na nią ot tak i bezpośrednio, można omyłkowo odnieść wrażenie, iż widzi się jedynie wpłat niezwiązanych ze sobą kolorów i kształtów. Wiele osób uważa, że obrazy to nic innego, jak zwyczajne ozdoby. I w istocie, mogą one nimi być. Jednak nie takie jest ich pierwotny przeznaczenie. Z założenia ich treść ma szykować i wyzwalać emocje. 

Sztuka powinna zachwycać i wzruszać do łez. Powinna boleć, ranić i wzbudzać wszelkie możliwe kontrowersje. Zadaniem sztuki jest obudzenie całego świata podświadomości ludzkiej. A ta nie zawsze jest piękna.

Pamiętajmy, że niektóre obrazy olejne są odbicie duszy artysty, a nie rzeczywistego świata. Cóż można dodać… trudno wymagać, aby duchowość była różnie realistyczna, jak wschód słońca na plaży. 

„Dziewica” — grupa symbolicznie splecionych ze sobą niewiast

Ten konkretny obraz olejny powstawał na przełomie lat 1912 i 1913. Jest to jednocześnie jedna z ostatnich prac namalowanych przez tego wyjątkowego austriackiego artystę. 

Na płótnie widzimy grupę kilku kobiet, które zdają się być ze sobą splecione w zupełnie nierealistyczny sposób. Ich ciała zostały usytuowane na dywanie wykonam z kwiatów i wszelkiego rodzaju wstęg. Wszystko to wzbudza słuszne skojarzenie z czymś na wzór pływającej wyspy. 

W centralnym punkcie dzieła znajdujemy tytułową dziewicę. Występuje ona w pozie wskazującej na to, że śpi, ale jej głowa pozostaje zgięta w nieprawdopodobny sposób. Warto zauważyć, iż jej postać jest wzorowana na osobie, która istniała. Była to partnerka życiowa Gustava — niejaka Emilie Floge. 

Twarze pozostałych pań goszczących na obrazie mają zamknięte oczy i wszystkie sprawiają wrażenie takie, jakby niedawno zostały obudzone. Grymasy ich twarzy oraz pozy, w jakich się znajdują mają być symbolicznym przedstawienie, różnych etapów przebudzenia zmysłów.