Sprzedaż obrazów olejnych i to, co mnie inspiruje — niezwykła wyprawa do lasu

Wielu Klientów z pewnością uważa, że sprzedaż obrazów olejnych to źródło dochodu pasywnego. Otóż w rzeczywistości sprawa ma się zgoła inaczej. Jako twórca muszę nieustannie poszukiwać kolejnych inspiracji. Oczywiście robię to z nieskrywaną ochotą, ale nie jest to równoznaczne z faktem, że moja praca nie jest wymagająca. Pomysły na kolejne dzieła pojawiają się w mojej głowie w wyniku natrafiania na różne bodźce. Czasami są to przykłady nowoczesnego malarstwa polskiego, innym razem obrazy rosyjskie powstałe kilka dekad temu. Fascynują mnie krajobrazy, przyroda i wiele innych tematów. Całkiem niedawno miałem okazję przeżyć niezwykłą wyprawę do lasu, która zaowocowała u mnie pojawieniem się wielkiego natchnienia.

Sprzedaż obrazów olejnych to nie tylko praca, ale również pasja

Był słoneczny dzień. Jeden z tych, które trudno nazwać wiosennymi, ale jednocześnie nie wpisują się już w zimową atmosferę. Promienie słońca nieśmiało przenikały pomiędzy gałęziami drzew. To, że niebawem pojawią się na nich pierwsze pączki było pewne, podobnie jak to, że czas schowania ciepłych kurtek do szafy zbliża się wielkimi krokami. Wiosna była wyczuwalna w powietrzu. Trudno mi jednoznacznie orzec, czy było tak naprawdę, czy to mój umysł generował te wszystkie zapachy. Nie jestem jednym z tych artystów, którzy żyją bardziej w krainie własnej wyobraźni, niż w rzeczywistości. Mimo to jednak czasami zatracam się w pięknie otaczającego mnie świata. Obrazy współczesne na zamówienie mojego autorstwa to efekt przeżywania inspirujących chwil. Dokładnie takich jak wspominana przeze mnie wycieczka do lasu.

Sprzedaż obrazów olejnych to coś więcej niż moja praca, to również pasja. Mam nieustające pragnienie rozwijania swoich umiejętności i poszerzania artystycznych horyzontów. Staram się czerpać pomysły z wielu źródeł. Często poszukuje ich samodzielnie, ale zdarza się także, że to one znajdują mnie. Podczas mojej niezwykłej wyprawy do lasu zauważyłem drzewo. Jego korona była niezwykle gęsta. Oczywiste było, że ten dąb rósł dokładnie tak, jak dyktowały mu warunki — nikt nie odważył się przycinać jego gałęzi i nadawać im konkretnego kształtu. Drzewo to było piękne samo w sobie, nie potrzebowało absolutnie żadnych udoskonaleń. Patrząc na nie zastanawiałem się nad tym, ile rzeczy w ludzkim życiu ma w sobie tyle naturalnego piękna?

Inspirująca podróż wgłąb własnych myśli

W świecie, który nas otacza nie trudno zauważyć, że niemal wszystko się ulepsza. Niestety, efekty tych działań nie zawsze są korzystne dla społeczeństwa. Odnosi się to zarówno do tak prozaicznych kwestii, jak żywność, jak i wszystkiego, co w bezpośredni sposób wiąże się ze sztuką. Jako malarz uważam, że więcej nie zawsze znaczy lepiej. Minimalizm zwykle okazuje się najbezpieczniejszym, ale również najlepszym rozwiązaniem. Zapobiega on powstawaniu chaosu i stanowi swoisty rodzaj gwarancji, że dzieło będzie oddawało istotę poruszanego na nim tematu. Sprzedaż obrazów olejnych to zupełnie inny rodzaj marketingu od tego, z jakim mamy do czynienia na co dzień. W takim biznesie liczy się przede wszystkim satysfakcja kupujących, zysk stanowi jedynie rodzaj gratyfikacji mojej pracy i pozwala na dalszy rozwój.

Jestem artystą i wierzę, że nie ja jedyny pozostaję wierny myśli, że sztuka stanowi formę przekazu dla wielu wartości. To połączenie hołdu składanego dla estetyki, wyobraźni twórcy i tego, w jaki sposób odbiera on otaczającą go rzeczywistość. Obrazy mogą przedstawiać znacznie więcej niż fotografie, ponieważ pozwalają na dowolną interpretację treści. Tak jak to drzewo — dla wielu mógłby być to tylko kolejny dąb w środku lasu, ale ja zobaczyłem w nim nieskrępowaną dzikość i naturalne piękno. Stanowił on inspirację nie tylko dla postania tego tekstu, ale również dla jednego z moich obrazów. Wspomniany dąb był weną, czynnikiem sprawiającym, że na chwilę zastanowiłem się nad rzeczami, które na co dzień nie zajmują moich myśli. Uczynił on okazję do odbycia podróży wgłąb własnego umysłu. Najciekawsze jest jednak to, że każdy ma inną wrażliwość, a więc to jedno drzewo mogłoby wywołać tysiące niezwykle zróżnicowanych emocji.

Kilka głębokich przemyśleń

Sprzedaż obrazów olejnych, czy raczej praca nad ich stworzeniem to fascynujące zajęcie. Możliwość obserwowania czynionych przez siebie postępów jest bardzo budująca i z pewnością wpływa na moją ogólną samoocenę. Nie jestem jednak narcyzem. Doskonale zdaję sobie sprawę z moich niedoskonałości. Lubię je, ponieważ motywują mnie do dalszego rozwoju. Myślę, że taka postawa jest kluczowa dla wszystkich twórców.

Warto pamiętać, że każdy obraz w mojej galerii ma swoją własną historię. Zawsze istniał pewien czynnik, który był inspiracją dla jego powstania. Myślę, że spoglądanie na sztukę przez pryzmat podejmowania próby zrozumienia autora, jest fascynującym przeżyciem dla odbiorców. Polecam spróbować, jestem pewny, że spostrzeżenia będą dość zaskakujące i spowodują niepohamowaną chęć sięgania po więcej. Właśnie tak rodzi się pasja.